WIOSNA

                                                            WIOSNA



Jeszcze bielą się połacie,

śniegu co już ledwie zipie.

Jeszcze szaroburo wokół,

jeszcze zimno i ponuro,

ale już się budzi życie,

co na zimy czas się skryło.

Na ramionach drzew zmarzniętych,

piegi pąków wytrysnęły.

Wciąż nieśmiałe i mizerne,

ale już się wić zaczęły,

by słoneczka złapać uśmiech.

Słonko jeszcze słabiuteńkie,

niebo szare i ponure,

a już pierwsze przebiśniegi

powolutku rwą się w górę.

Ludzie też weselsi jacyś.

Do słonka się uśmiechają

i szeptają, wiosna idzie,

wokoło się rozglądając.

Zaraz sercu trochę cieplej,

zaraz też i twarz radosna,

bo to przecież wiosna idzie!

Wiosna! Wiosna!

Wiosna, wiosna…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz