W GITARZE MOJEJ
w gitarze mojej
drzemią marzenia
jak uśpione duchy
w ich lustrze
widzę siebie
jak brnę poprzez
życie
z pogubionych nut
składam obrazy
i śnię na jawie
rozbieganą ręką
wyśpiewuję duszę
kuszę los pokrętny
i choć czasem ciężko
choć często przeklęty
wciąż wyrywam
z gitary marzeń
moich strzępy
TYLE JESZCZE PRZED NAMI
można powiedzieć
że wszystko już było
i uśmiechy i smutki
i błysk w roześmianych
oczach
pierwszy dotyk dłoni
i pocałunek pierwszy
wyprawy w góry
i balangi w bacówce
zaćmienia księżyca
i bujanie w obłokach
a nawet próby przetrwania
gdy nikt już nie dawał
w nas wiary
tyle czasu za nami
i dzieci co już wyrastają
z naszego domostwa
i troski jak życie
poskładać we dwoje
aby nie zatracić siebie
w pogoni za naszym Eldorado
niezdobytym rajem
kuszącym bez końca
wciąż wabiącym nadzieją
tyle lat wspólnych
tyle wspomnień i przeżyć
a moje serce wciąż bije mocniej
gdy spojrzę w Twe oczy
bo błysk w nich ten sam
jak wtedy
gdy spotkałem Ciebie
pierwszy raz
tyle życia za nami
i ciągle tyle miłości w nas
a przecież tak wiele
jeszcze przed nami
SZUKAM CIĘ
szukam Cię w domu
szukam na dworze
w pacy i w sklepie
szukam Cię Boże
szukam Cię wokół
w kościele w chlebie
i w autobusie
w ludziach i w ptakach
w obłokach w drzewach
szukam Cię w kwiatach
wszędzie gdzie spojrzę
tam szukam Ciebie
zaglądam w siebie
gdzieżeś Ty Panie
mówią że w niebie
więc proszę
pomóż mi znaleźć
drogę do Ciebie
ROZLAŁO SIĘ SŁONKO
rozlało się słoneczko
na naszego domu trawce
rozzłociło stół
przy którym jadamy
potem tak figlarnie
do serc naszych
wbiegło by rozjaśnić
i rozgrzać
byśmy się kochali
w Twoich oczach
refleksem przegląda
się szybko by na
główkach dzieci
chwileczkę odpocząć
i tak już jest ciepło
i tak jest juz fajnie
że znowu
wszyscy uśmiech
w sobie mamy
O JEDNO TYLKO PROSZĘ
nie wiem jak długa jeszcze
moja droga Panie
jakimi ścieżkami
skierujesz me kroki
może już jutro
wzlecę gdzieś w przestworza
i lekki jak piórko
popłynę obłokiem
a może jeszcze
w życia labiryncie
będę zdzierał stopy
idąc wciąż przed siebie
pośród ludzi kwiatów
i trwożnych bezdroży
spłoszony jak dzieciak
poszukiwał Ciebie
proszę o to tylko
bym za horyzontem
do którego zmierzam
zgodnie z przeznaczeniem
znalazł spokój duszy
no i wiarę w Ciebie
że choć jestem grzeszny
czekasz na mnie
Panie
NIE ODWRACAM WZROKU
nieśmiało sięgam
wnętrza mego serca
widzę to co głęboko skryte
leży gdzieś przyczajone
moje błędy i grzechy
których tyle zostawiłem
za sobą po drodze do dzisiaj
porozrzucane po kątach pamięci
gniotą wyrzutem wstydu
mimo to wciąż patrzę
ludziom w oczy
nie odwracam wzroku
z nadzieją na wybaczenie
odchodzę w życie
do spraw i problemów
których wciąż tyle
jeszcze przede mną
MOJE MIASTO
w zaśmieconym
gardle mego
miasta
drzemie muzyka
łopotu skrzydeł
tylko samotny
łowca gołębi
w mglistej zadumie
głosi chwałę
ptakom
niedościgłym
MODLITWA PRZED…
niechaj się dzieje
Twoja wola Panie
wołam do Ciebie
w tej godzinie próby
bojąc się bardzo
tego co dziś dla mnie
szykuje los mój
tak okrutny czasem
bolą mnie maski
noszone na codzień
kryjące żywioł
mej duszy targanej
lękiem przed tym
co dalej tym
co jutro będzie
tym co w księdze życia
dla mnie zapisane
proszę więc o łaskę
wiary w Twoją dobroć
w Twoją miłość Panie
czyli o nadzieję
i o bliskich moich
aby mogli Panie
szalem Twej miłości
okryć swą udrękę
modlę się do Ciebie
i ciągle się boję
i nic nie poradzę
mej ludzkiej słabości
więc zawierzam się cały
Twej dobroci Panie
i powtarzam z ufnością
niech Twa wola się stanie
I CIĄGLE MI NIE TAK
rozczarowań pełen jest chleb mój codzienny chociaż tak być miało wokół ludzie, kwiaty i nasz stół nakryty do wieczerzy wspólnej powszedniej jak życie i ciągle mi nie tak chociaż tak być miało i jakoś inaczej może by się chciało ale już wieczerza, już praca, już spanie i tak jakoś mija mój czas rozechwiany
GDZIE IDĘ
pytasz gdzie idę sam nie wiem mój drogi nogę za nogą posuwam bez celu czasem gdzieś przystanę czasem też przysiądę lecz tylko na krótko bo nogi wciąż niosą pytasz, po co? dokąd? skąd mi to wiedzieć przyjacielu gdybym wiedział zbyt łatwo by mi było w życiu a tak idę dalej chociaż ciągle nie wiem dokąd nogi moje mnie zaniosą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz