WIDZIAŁEM CUD

 WIDZIAŁEM CUD


Uśmiechnął się do mnie Bóg

i ukazał mi cud.

Nieświadomy, przeszedłem obok

i nie zauważyłem tego.


Żyłem  nie zdając sobie sprawy

jak wiele takich 

nie dostrzeżonych cudów

dzieje się co dzień.


A wystarczy otworzyć oczy sercu,

by widziało, czego nie widać

gołym okiem.

Otworzyć umysł,

by poczuć, co niewyczuwalne.

Otworzyć siebie, by

zaakceptować, co niewiarygodne.


Byłem świadkiem cudu

lecz byłem ślepy,

bo zajęty sam sobą,

własnym życiem i zwykłymi

sprawami, o których nawet

nie warto mówić,

nie dostrzegałem

rzeczy ważnych,

naprawdę istotnych.


Teraz wiem, że muszę

zaglądać w serce,

aby być gotowym i    

żeby niczego nie przegapić,


aby widzieć wszystko


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz