czwartek, 31 sierpnia 2023

 Moi drodzy,                                                                                                                                      serdecznie zapraszam Was na spotkanie z poezją Katarzyny Banaszak, Leszka Dacko i moją, którą mamy zaszczyt zaprezentować Wam w programie "Bliżej Boga". Spotkanie odbędzie się w sali "NOVA" (z tyłu kościoła) Parafii Matki Bożej Królowej Polski w Scarborough w niedzielę 10 września po Mszy św. o godzinie 12.30PM (czyli około godz.1.30PM). Będziemy zaszczyceni, jeśli znajdziecie czas na posłuchanie naszych wierszy i już nie możemy się doczekać naszego spotkania. Jeszcze raz serdecznie wszystkich zapraszam.

GRUBY



sobota, 5 sierpnia 2023

 


A GDY JUŻ BĘDZIESZ 

 PTAKIEM 


a gdy już 

ptakiem będąc 

zaczniesz 

światu opowiadać 

nie zapomnij 

kwiatom wyznać 

swej radości 

uśmiechem uczcij 

zamiatacza ulic 

on też czeka 

swojej wiosny



BÓG SIĘ RODZI


Bóg się rodzi

Dzieciątko boże

na świat przyszło

stroskana Matka

bolesną łzę roni

nad losem Jego

zupełnie jak moja

Mama płacze

Bóg się rodzi

a my z dala od siebie

skrapiamy łzami

opłatki nasze

i dalej brniemy

w życiorys pokrętny

gdy Bóg się rodzi




BRACISZKU


spójrz Braciszku samotny konar liśćmi zapłakał a Ty żalisz się że nie ma czekolady i lodów gałęziami utulił zielonego gołębia nadziei nie płacz przecież jeszcze kiedyś będzie wiosna




CHWILE


są chwile gdy świat nabiera kolorów gdy skrzydła rosną i dusza się śmieje nie czas wtedy pytania stawiać na które nie ma odpowiedzi i wszystko jasne jest wszystko prawdziwe i wiesz już że .... są takie chwile



CZEKAM CIEBIE 


kiedy zamknę oczy 

słyszę jak za 

oknem 

biały ptak 

wydziubuje czas 

ze śniegu 

odpływam 

coraz dalej 

i dalej 

i czekam ciebie



CZEKAM WIOSNY


nie jesteś już dla mnie Mario

odeszłaś gdzieś na inne wody

i płyniesz coraz dalej i dalej

a ja?

cóż ja?

stoję wpatrzony w uśmiech

widnokręgu i czekam

wiosny




CZY MOŻNA ZABIĆ 

SŁOWEM 


czy można zabić 

człowieka słowem? 

czyny bywają 

łaskawsze od myśli 

języka grot mściwie 

przekłuwa serce 

i rani 

raną śmiertelną




DNI NASZE

                                                                 


dni nasze spokojne 

 podzielone na godziny 

 mijają tak jakoś 

 bokiem nie bez żalu 

 czasem radość rozkwitnie 

 gdzieś w kącie cichaczem 

 czasem smutek przybije 

 ale my dążymy 

 przed siebie 

 w to nowe 

 z rękami w uścisku 

 dziękujemy Bogu 

 że wci ąż siebie mamy



DNI NIESPOKOJNE 


z nadzieją 

przeżywam 

każdy dzień 

niespokojny 


rozstawiam 

problemy 

między godzin 

tłoki 

łudząc się 

że zaginą 

w głuchej 

studni życia 


i tak tęsknię 

do dni moich 

beztroskich 

których wciąż 

tak mało




EROTYK


gdy zatapiam się

w Tobie czuję

serca drżenie

pocałunkami spijam

miłość Twą

nienasycony

wciąż głodny

bliżej ptakom frunę

i nic już nie wiem

nic nie rozumię

tylko w miłość

płynę




GŁOWA DO GÓRY

hej głowa do góry świat się wokół śmieje słonko tak jak co dzień wstaje by zajść potem więc po co ten smętek wyrzuć wszystkie troski bo czasu żal na nie bo dzień przecież któtki i głowa do góry zapomnij co smutki



I ZNÓW JESTEM OJCEM

i znów jestem ojcem choć to nic nowego zaskoczony tym wszystkim nie mogę ochłonąć patrzę jak dzieci rosną sam się sobie dziwiąc że to tak spokojnie i po męsku znoszę a jednak mimo wszystko czasem gdzieś w kąciku uronię łzę szczerą ze szczęścia ogromu i dziękuję Bogu że dał mi to wszystko czego tak brakuje niejednemu



IDZIEMY

wszystko się toczy tak po staremu fortuna koślawa nie daje nadziei na lepsze życie bliźniacze dni ciągną się wolno tak noga za nogą a my ścieramy kurz naszych wspomnień i tak do przodu tak wciąż przed siebie idziemy razem w nieznane nasze