NAUCZ MNIE
Przechodziłeś obok,
a
ja Cię nie zauważyłem.
Odwróciłem
nawet głowę,
by
nie patrzeć na Ciebie.
Dzwoniłeś
do mnie,
a
ja nie chciałem rozmawiać.
Nakrzyczałem
na Ciebie,
że
zawracasz mi głowę
i
marnujesz czas.
Pukałeś
do drzwi,
nie
wpuściłem Cię.
Ale
Ty, i tak nie
zapomniałeś
o mnie.
Proszę,
naucz mnie
widzieć
i słyszeć,
abym
więcej nie
przegapił
Cię
Panie.
WIERSZE MOJE
mówisz że wiersze moje
zbyt blisko są życia
mało w nich kwiatów
poezji i słońca
życiorysem ciężkie
przygnębiają ciebie
lecz cóż gdy ptaki moje
pogubiły pióra
a muza nieszczęsna
zmęczeniem przybita
nie pamięta zapachu łąk
kwitnących wiosną
pracą twarda ręka
pióro z trudem trzyma
więc nie miej pretensji
do mnie więcej o to
BÓG SIĘ RODZI
Bóg się rodzi
Dzieciątko boże
na świat przyszło
stroskana Matka
bolesną łzę roni
nad losem Jego
zupełnie jak moja
Mama płacze
Bóg się rodzi
a my z dala od siebie
skrapiamy łzami
opłatki nasze
i dalej brniemy
w życiorys pokrętny
gdy Bóg się rodzi
BRACISZKU
spójrz Braciszku samotny konar liśćmi zapłakał a Ty żalisz się że nie ma czekolady i lodów gałęziami utulił zielonego gołębia nadziei nie płacz przecież jeszcze kiedyś będzie wiosna
CHWILE
są chwile gdy świat nabiera kolorów gdy skrzydła rosną i dusza się śmieje nie czas wtedy pytania stawiać na które nie ma odpowiedzi i wszystko jasne jest wszystko prawdziwe i wiesz już że .... są takie chwile
CZEKAM WIOSNY
nie jesteś już dla mnie Mario
odeszłaś gdzieś na inne wody
i płyniesz coraz dalej i dalej
a ja?
cóż ja?
stoję wpatrzony w uśmiech
widnokręgu i czekam
wiosny
DNI NASZE
dni nasze spokojne
podzielone na godziny
mijają tak jakoś
bokiem nie bez żalu
czasem radość rozkwitnie
gdzieś w kącie cichaczem
czasem smutek przybije
ale my dążymy
przed siebie
w to nowe
z rękami w uścisku
dziękujemy Bogu
że wciąż siebie mamy
DNI NIESPOKOJNE
z nadzieją przeżywam każdy dzień niespokojny rozstawiam problemy między godzin tłoki łudząc się że zaginą w głuchej studni życia i tak tęsknię do dni moich beztroskich których wciąż tak mało